poniedziałek, 6 lipca 2015

Prace budowlane

Od tygodnia mamy w domu Armagedon: zaczął się właściwy remont. Wyburzanie ścian, kucie podłóg itd. Kurz rządzi domem!
Na szczęście dzieci na kolonii, tylko my (i Mimi) musimy znosić niewygody ;-)
W remont zaangażowana cała rodzina: Babcia jest szefem kuchni dla ekipy, Dziadek zaopatzreniowcem i koordynatorem...
Foty przed:






I po pierwszych dniach:







Już bliżej niż dalej - na szczęście ;-)

środa, 17 czerwca 2015

wolniejsze tempo przygotowań bo urodziny :-)

Hania i Filip skończyli 8 lat! Były dwie imprezy urodzinowe, torty i mnóstwo prezentów :-)
Ale przez to wszystko spadło nam tempo prac przygotowawczych: od poprzedniego wpisu zrobiłam jedynie jeden regał (i mały kawałek drugiego). Kupiłam też panele na podłogę. Ale zdjęć nie mam - pochwalę się po weekendzie, gdy skończę drugi regał.
Aaaa - z Marzenką wybrałyśmy też kolory ścian do dzieci: "wrzosowy świt" u Hani i "niebieska mgiełka" u Filipa ;-)
CDN...

wtorek, 2 czerwca 2015

Na chwilę zmieniamy formułę bloga

Czas biegnie tak szybko, że nie mogę go dogonić od paru miesięcy (mimo że regularnie trenuję bieganie ;-)). Dlatego tymczasowo (?) zmieniamy formułę bloga: na czas jakiś stanie się on tablicą do notowania postępów w tworzeniu pokoi dla Hani i Filipa.
Tak - nasze niemal ośmiolatki odmówiły wspólnego mieszkania. Dla zdrowia psychicznego nas wszystkich postanowiliśmy zrobić rewolucję w mieszkaniu i wygospodarować dodatkowy pokój tak, żeby każde miało swój kąt. Pod koniec czerwca dzieci wyjeżdżają na kolonię zuchową, a my bierzemy się za remont. Z pokoju dzieci, naszej sypialni i garderoby zamierzamy zrobić dwa pokoje dzieci, naszą sypialnię i garderobę. Niewykonalne? Też mi się tak wydawało ale z pomocą przyszła nieoceniona Marzenka, która stworzyła fajny projekt.
I zrobiła coś jeszcze: przekonała mnie że mogę SAMA stworzyć fajne meble dla dzieci ze starych, sosnowych. Na razie zajęłam się dwoma: komodą dla Hani i skrzynią na skarby dla Filipa.
Oto fotograficzna relacja. Podoba się Wam? Ciąg dalszy nastąpi...
aaa - jeszcze jedno: mam wierną towarzyszkę niedoli: Hania pięknie pomaga przy niektórych pracach!

Po zdjęciu starej warstwy lakieru:



Pierwsze malowanie:


Skrzynia przed moimi działaniami

po zdjęciu lakieru:

komoda po drugim malowaniu:


a skrzynia po pierwszym ;-)

moja dzielna pomocnica:




i meble w pełnej krasie:

Przede mną jeszcze dwa regały, dwa biurka i trochę drobiazgów! Życzcie mi powodzenia i wytrwałości ;-)

sobota, 27 grudnia 2014

Pamięć absolutna

Mój syn wciąż mnie zadziwia. Na przykład tym, że pamięta Taj Mahal z jakiegoś filmu oglądanego ponad rok temu. Ale na wystawie LEGO przebił wszystko.

Przysłuchujemy się rozmowie jakichś państwa, którzy dobrze znają filmy z serii STAR WARS (a stoimy właśnie obok ekspozycji temu poświęconej). W pewnym momencie mężczyzna pyta towarzyszącą mu kobietę, jak się nazywały machiny kroczące z drugiej części starej Trylogii. Ja, niegdysiejszy fan Gwiezdnych Wojen także przeszukuję pamięć. Ale odpowiedź nie pada - ani w rozmowie tamtej pary, ani w mojej pamięci. Odchodzimy, a wtedy Filip zauważa ze zdziwieniem: "Jak można tego nie wiedzieć?". Moje zdziwienie jest jeszcze większe, bo z dziećmi oglądaliśmy tylko pierwsze "Gwiezdne Wojny", czyli "Nową Nadzieję"... Pytam go zatem, czy on zna odpowiedź. "Oczywiście to AT AP" - odpowiada Filip. "Skąd to wiesz??" - teraz moja szczęka spadła znacznie poniżej poziomu podłogi. "Z gazetki" - odpowiada mój syn ze spokojem.
I tyle jeśli chodzi o system edukacji oparty na zaskakujących pytaniach o szczegóły. I tyle z mojego niegdysiejszego określania siebie jako fana Star Wars. Zagiął mnie 7-letni synek :-)

Jak smakuje życie Afroamerykanina?

Nie wiem, czy wiecie, ale odpowiedź na to pytanie można poznać także pijąc pewną wodę. (UWAGA! Nastąpi nieunikniona lokalizacja produktu!). W trakcie Wigilii nasza Hania bardzo w pewnym momencie poweselała. Okazało się, że przeczytała etykietkę na butelce stojącej na stole. Jej wersja brzmiała...


"SMAK ŻYCIA MURZYNA".


Trzeba przyznać, że Muszyna i Murzyna brzmią bardzo podobnie, a SZ i RZ mogą wcale nie różnić się w wymowie... :-)

środa, 24 grudnia 2014

I Święta...


















Zasnęliśmy prawdziwie jesiennym snem - przynajmniej blogowo. Wiele się wydarzyło tej jesieni - pierwsza klasa, przybycie Szczeniaczka, Złote Gody dziadków, nagrody dla Taty... 




A teraz już są święta, dziś Wigilia.
Niech będą dla wszystkich radosne i rodzinne, a gwiazdka wytyczy jasny szlak ku przyszłości - pójdziemy tam po stopniach rozlewającego się blasku, wierząc w magię Bożego Narodzenia.

środa, 3 września 2014

tym razem o Tacie....




Tata - oprócz tego że jest Tatą - jest również pisarzem ;-). Kilka tygodni temu jego książka i opowiadanie zostały nominowane do nagrody im.  Stefana Grabińskiego. Nobilitacja wielka - bo obok niego zostali nominowani m.in. Pilch, Orbitowski czy Kańtoch.
Od wczoraj można już głosować: http://www.polskagroza.pl/glosowanie-2/

Wyniki podczas krakowskiej gali w połowie października. Głosujcie i trzymajcie kciuki za wynik!