Nie wiem, czy wiecie, ale odpowiedź na to pytanie można poznać także pijąc pewną wodę. (UWAGA! Nastąpi nieunikniona lokalizacja produktu!). W trakcie Wigilii nasza Hania bardzo w pewnym momencie poweselała. Okazało się, że przeczytała etykietkę na butelce stojącej na stole. Jej wersja brzmiała...
"SMAK ŻYCIA MURZYNA".
Trzeba przyznać, że Muszyna i Murzyna brzmią bardzo podobnie, a SZ i RZ mogą wcale nie różnić się w wymowie... :-)
sobota, 27 grudnia 2014
środa, 24 grudnia 2014
I Święta...
środa, 3 września 2014
tym razem o Tacie....
Tata - oprócz tego że jest Tatą - jest również pisarzem ;-). Kilka tygodni temu jego książka i opowiadanie zostały nominowane do nagrody im. Stefana Grabińskiego. Nobilitacja wielka - bo obok niego zostali nominowani m.in. Pilch, Orbitowski czy Kańtoch.
Od wczoraj można już głosować: http://www.polskagroza.pl/glosowanie-2/
Wyniki podczas krakowskiej gali w połowie października. Głosujcie i trzymajcie kciuki za wynik!
środa, 20 sierpnia 2014
Wakacje
W lipcu dzieciaki były w górach z Babcią i Dziadkiem. Potem dwutygodniowe zajęcia w ramach półkolonii w naszej szkole, a na początku sierpnia wyjechaliśmy na Węgry. Zdjęcia z obu wyjazdów możecie obejrzeć TUTAJ.
Teraz jeszcze kilka dni lenistwa, a za półtora tygodnia początek pierwszej klasy. Wyprawka już spakowana!
środa, 25 czerwca 2014
Kończymy rok szkolny
Czerwiec zawsze obfituje w atrakcje. Kupiliśmy nowe, większe rowery. Były dwie imprezy urodzinowe, szkolna wycieczka na farmę Iluzji no i zakończenie roku szkolnego... Przez tydzień zastanawialiśmy się, czy dzieci nie powinny zostać rozdzielone w szkole do różnych klas ale jednak wygodnictwo i obawa o trudną aklimatyzacje w nowej klasie zwyciężyły: dzieciaki idą do pierwszej klasy razem: z tymi samymi dziećmi i tą samą panią co w zerówce. Jutro ostatni dzień szkoły, a potem wakacje: 10 dni w domu i wyjazd w góry z Babcią i Dziadkiem.
A na razie trzymamy kciuki żeby pogoda wreszcie się ustabilizowała i zrobiło się ciepło i letnio - bo 8 stopni rano i 16 w ciągu dnia to zdecydowanie za mało....
poniedziałek, 5 maja 2014
majówka
Czterodniowy weekend majowy...
Pierwszego dnia super pogoda - była i rowerowa wycieczka, i dwa place zabaw, i grill w miłym towarzystwie (fotki w albumach). Drugiego dnia - gdy z Filipem wybraliśmy się do ZOO - było zdecydowanie chłodniej ale przynajmniej nie padało. Natomiast 3 maja - w dzień Biegu Konstytucji - od rana deszcz i 4 stopnie powyżej zera. Ale nie poddaliśmy się: pobiegliśmy we trójkę. Szczęśliwie dobiegliśmy do mety i - mimo przemoczonych butów i ubrań - nie przeziębiliśmy się!
Wielkie brawa dla Hani i Filipa za determinację.Jestem z nich bardzo dumna!
środa, 26 marca 2014
Zagraliśmy w drużynie Marka!
(zdjęcia zapożyczone z galerii Victorii Sulejówek)
W niedzielę Hania i Filip wzięli udział w biegu przełajowym po terenie sulejówieckich Glinianek.
Bieg był początkiem pięknej imprezy która odbywała się na terenie stadionu Victorii Sulejówek.
Możecie o nim poczytać TUTAJ
A wszystkie zdjęcia do obejrzenia TUTAJ
Wielkie brawa dla organizatorów! Byłam dumna że mogłam uczestniczyć w takiej imprezie. A prywatnie cieszę się, że dzieci chyba jednak połknęły bakcyla biegania :-).
Subskrybuj:
Posty (Atom)








