Mamy nową nazwę potrawy i przede wszystkim nową metodę oceny wartości kulinarnych... Okazuje się bowiem, że atrakcyjność jedzenia można również ocenić przykładając je do policzka. Jeśli jest "milutkie" jak kaliforek (po polsku kalafior), możemy oczekiwać wspaniałych doznań smakowych. Ciekawe, że tego sekretu nigdy nie zdradzili na ekranie Robert Makłowicz i Pascal Brodnicki. Hmmm... pewnie robią to na zapleczu...
niedziela, 15 sierpnia 2010
Milutki kaliforek
Mamy nową nazwę potrawy i przede wszystkim nową metodę oceny wartości kulinarnych... Okazuje się bowiem, że atrakcyjność jedzenia można również ocenić przykładając je do policzka. Jeśli jest "milutkie" jak kaliforek (po polsku kalafior), możemy oczekiwać wspaniałych doznań smakowych. Ciekawe, że tego sekretu nigdy nie zdradzili na ekranie Robert Makłowicz i Pascal Brodnicki. Hmmm... pewnie robią to na zapleczu...
Dinobakcyl
Nie wiemy, czy udało nam się zarazić dzieci górskim bakcylem. Ale na pewno podziałał... dinobakcyl. Ostatniego dnia wakacji byliśmy w parku dinozaurów w Szklarskiej Porębie. Fantastyczne miejsce, bardzo duży teren pełen modeli prehistorycznych gadów w rzeczywistych rozmiarach, plac zabaw, gastronomia, a nawet kino 5D! Wszystko otwarto zaledwie miesiąc temu, więc w przewodnikach nie znaleźliśmy o Dinoparku żadnej wzmianki. Naprawdę warte odwiedzenia!
A dinobakcyl? Gdy przed powrotem do domu zapytaliśmy dzieci, co im się najbardziej podobało na wakacjach, uslyszeliśmy: "Dinioziauji!"
Karkonosze
Wróciliśmy z gór... Nie było może idealnie (bo pogoda w kratkę i ośrodek pozostawiał sporo do życzenia), ale i tak było pięknie. Wbrew opiniom niedowiarków z 3-latkami można chodzić po górskich szlakach. Dotarliśmy do 5 (!) schronisk - w każdym z nich elfiątka zdobywały pieczątkę zaświadczającą ich dotarcie do celu...
Czy będą wracały w góry? Przyszłość pokaże.
środa, 21 lipca 2010
Dzieci rosną ;-)
Każdy dzień przynosi kolejne odcinki kabaretowe z elfiątkami w rolach głównych. Ostatnio Filip po prostu zamurował tatusia, kiedy zapowiedział mu, że jutro (to słowo nie jest precyzyjnym określeniem i oznacza bliższą lub dalszą przyszłość) pójdziemy na lody i piwo. Z kolei Hania stwierdziła, że jej ukochany miś-dzidziuś będzie wymiotował, więc musi mieć torebkę. Na moje pytanie - "skąd miś wie, że musi wymiotować do torebki?" odpowiedziała z wielkim przekonaniem: bo ma taką opcję...
A w ramach multimedialnych nowinek wierszyk w wykonaniu elfiątek:
A w ramach multimedialnych nowinek wierszyk w wykonaniu elfiątek:
środa, 23 czerwca 2010
Brzechwa elfom

Dzieci zaczęły od niedawna przerzucać się cytatami z wierszy Brzechwy, które już od dawna im czytamy. Gdy się bawią, często słyszymy więc "zmykaj stąd, bo będę gryzł", albo "dzik jest dziki". Wszystko przebiła ostatnio jednak Hania, która pytana o to, co działo się w przedszkolu odpowiedziała: "NIC CI NIE POWIEM BOŚ TY PLOTKARZ..."
poniedziałek, 14 czerwca 2010
urodziny i przyległości
Ostatnie dni należały do dość nerwowych: od ponad pół roku na miniony weekend (11-13 czerwca) planowaliśmy wyjazd na zlot bliźniąt. W związku z tym przełożyliśmy imprezę urodzinową dzieciaków na tydzień wcześniej, zaplanowaliśmy urlopy itp. I cóż? Dzień przed zlotem u dzieci zdiagnozowano ospę :-(
Z wyjazdu nici, pozostał żal i niedosyt. Na dodatek strach, że tydzień wcześniej maluchy zaraziły niepełna roczne Maje: Marzenki i Beaty. Czy rzeczywiście zaraziły? To się okaże za dni parę...
A z przyjemniejszych wiadomości: przyjęcie urodzinowe dzieci udało się świetnie. Dostały mnóstwo prezentów. Filip dostał bramkę do piłki nożnej. I teraz na pytanie co robicie odpowiadają: GOLIMY (tzn. strzelamy gole :-))
wtorek, 18 maja 2010
elficki słownik
Ten post będzie rósł w miarę nowych pomysłów naszych dzieci. Zamierzam wpisywać do niego wszystkie ich słówka (wraz z tłumaczeniem :-))
Kilka na początek:
- wanda - mówione głośno i wyraźnie oznacza wannę
- omiana (już cytowana na blogu) to zamiana
- Silip i Sania to imiona naszych dzieci (ciekawe co na ten temat powiedziałby logopeda :-))
- pomponik - pomnik
- Bazia w skrzynce - przydrożna kapliczka (źródłosłów dopowiedzcie sobie sami :-))
- Golimy - strzelamy gole
- hipotam (urocze zwierzątko :-))
- obudka - czyli pobudka (w sumie logiczne, chodzi przecież o to, by kogoś OBUDZIĆ)
cdn...
Kilka na początek:
- wanda - mówione głośno i wyraźnie oznacza wannę
- omiana (już cytowana na blogu) to zamiana
- Silip i Sania to imiona naszych dzieci (ciekawe co na ten temat powiedziałby logopeda :-))
- pomponik - pomnik
- Bazia w skrzynce - przydrożna kapliczka (źródłosłów dopowiedzcie sobie sami :-))
- Golimy - strzelamy gole
- hipotam (urocze zwierzątko :-))
- obudka - czyli pobudka (w sumie logiczne, chodzi przecież o to, by kogoś OBUDZIĆ)
cdn...
Subskrybuj:
Posty (Atom)