czwartek, 11 sierpnia 2011

Ważkie stwierdzenia

Znów garść anegdotek z udziałem elfiątek....
Siedzą sobie przy stole, patrzą spode łba, uśmiechają do siebie i nagle jedno z nich: "Mama! Daj łapę!" - i wybuchają symultanicznym śmiechem. Spróbujcie nie towarzyszyć im w takiej chwili.
***
Scenka dwa. Bawią się laptopikami. W pewnym momencie Filip pyta: "Ćwierć to taki ptaszek, prawda? My tego ćwiercia widzieli w zoo...".
***
Ale niewiele jest w stanie przebić sposób, w jaki nasz synek wymawia nazwę pewnej geometrycznej figury... Zagadka - co to jest HOHOHĄT?

wtorek, 9 sierpnia 2011

Nasz szarmancki synek

Ostatnio Filip dowiódł, że wyrasta z niego mały gentleman. Magda w drugim dniu zajęć survivalowych, czyli pobytu na działce bez wody, stwierdziła, że "wygląda okropnie"... Na to nasz synek obruszył się i powiedział:
- Mamo! Ty każdego dnia wyglądasz ładnie!
Prawda, że w ustach czterolatka taka deklaracja nabiera wagi? W tym wieku jeszcze nie wiemy, czym są puste komplementy i grzecznościowe zwroty. A cóż mogę dodać od siebie? Tylko, że mój syn trafił swym stwierdzeniem w samo sedno...:-)

czwartek, 28 lipca 2011

autor, autor!


tym razem nie o dzieciach, a o ich Tacie - który oprócz tego że jest TATĄ ma też inne pasje :-)
Za kilka tygodni ukaże się debiutancki tomik opowiadań:
http://www.wforma.pl/maciejewski-krzysztof,877.html
Ależ jestem dumna!

wtorek, 26 lipca 2011

gdybym....

Na bliźniaczym forum Irenka wrzuciła taki wierszyk. Będę go czytać jak najczęściej żeby za czas jakiś nie żałować straconych chwil.


Gdybym znów miała wychować swoje dziecko,

Palcami częściej bym malowała niż wytykała

Rzadziej bym poprawiała błędy, a częściej nasze relacje.

Patrzyłabym na dziecko, a nie na zegarek.

Rządzę wiedzy zamieniłabym na troskę.

Urządzałabym więcej pikników i puszczała więcej latawców.

Przestawałabym udawać poważną i poważnie wzięła się do zabawy.

Częściej biegałabym po polach i patrzyła na gwiazdy.

Częściej bym przytulała, a rzadziej szarpała.

Krytykę zamieniłabym na pochwały.

Zbudowałabym poczucie własnej wartości, a dopiero potem nowy dom.

Mówiłabym mniej o umiłowaniu siły,

A więcej o sile miłości

piątek, 1 lipca 2011

świat wg czterolatów

Kochani - chciałabym zaprosić Was na wirtualną podróż po naszym mieszkaniu. Ale podróż niezwykłą: bo przewodnikami będą nasze dzieci.
Otóż pewnego dnia dzieci dostały do łapek aparat foto. Napstrykały mnóstwo zdjęć - większość nieudanych - ale te które wstawiłam do netu dają pogląd na to jak dzieci widzą codzienność.
Miłego oglądania :-)

https://picasaweb.google.com/maciejewska.magdalena/2011CzerwiecOczamiDzieci?authuser=0&feat=directlink

wtorek, 31 maja 2011

Nasza mała konfabulantka


Kilka dni temu Hania właściwie wmówiła babci, że pani Wiola (przedszkolanka) kazała zabrać ze sobą do przedszkola dinozaury. Wychowawczyni była mocno zaskoczona, gdy babcia dopytywała się jej, po co dzieciom na zajęciach plastikowe, wymarłe gady.
To jest właśnie cała Hania - niewinna twarzyczka, pewność siebie i dar przekonywania. Może wyrośnie z niej bajkopisarka? Kiedy pytałem ją po powrocie z bliźniaczego zlotu, czy było "fajnie", przytaknęła. "Było fajnie, ale nam było zimno, tylko my nie mówili" - odpowiedziała moja córeczka. Gdy zacząłem się dziwić (bo w końcu w słońcu temperatura sięgała pewnie 30 stopni Celsjusza), Haneczka z rozbrajającym uśmiechem wyjaśniła: "Tata.... ja żartuję"...

sobota, 28 maja 2011

Gabryś to dziewczynka?

Teraz będzie wielowarstwowy skecz z elfiątkami w roli głównej. Ale najpierw kilka słów wstępu: jedną z ulubionych bajek Filipa jest serial brytyjski "Tomek i przyjaciele" opowiadający o przygodach pociągów. Rzeczony Tomek jest pociągiem (a właściwie lokomotywą) i ma przyjaciół - też lokomotywy o wdzięcznych imionach: Piotrek, Gabryś, Emilka i jeszcze kilka innych.Któregoś dnia jedziemy sobie samochodem i rozmawiamy o imionach... Pytamy więc dzieci o imiona różnych członków rodziny, którzy zazwyczaj funkcjonują pod kryptonimami "mama", "tata", "babcia" lub "dziadek". Elfiątka odpowiadają na wyrywki, że tata to Krzysztof (niełatwe do wymówienia), mama - Magda, jedna babcia - Marysia, druga babcia - Danusia. Problem pojawia się przy imionach dziadków. Filip pytany o imię dziadka Piotrka odpowiada po krótkiej chwili namysłu - GABRYŚ. Na to Hania oburzona odpowiada - ależ Gabryś to dziewczynka!!!