poniedziałek, 13 stycznia 2014

Biegnij chłopcze biegnij



Ooooo- jakie zaległosci nam się zrobiły na blogu :-(
Paczka dla Kornela i Mikołaja szczęśliwie dotarła do adresatów przed świętami. Z zawartości cieszyli sie zarówno chłopcy, jak i mama. Wszystkim darczyńcom serdecznie dziekuję!
Święta i Nowy Ro minęły w miarę spokojnie i rodzinnie - była choinka, były prezenty więc dzieci szczęśliwe.
A w ubiegłym tygodniu wróciliśmy do codzienności: szkoła, zajęcia dodatkowe i życie w ciągłym biegu.
W ostatni weekend odbyłam z Hanią rozmowę o wojnie (na kanwie filmu Biegnij chłopcze biegnij - który widziałam w piątek w kinie). Hania chłonęła informacje które jej przekazywałam - o wojnie, ucieczce małego Srulika i jego dalszych losach. Wszystko podane w wersji dla niespełna siedmiolatka ale jednak uświadomiło mi to, że dzieci są już coraz doroślejsze, gotowe na nowe treści i ciekawe tego czym i my żyjemy....
A swoją drogą: film powienien być obejrzany przez wszystkich uczniów starszych klas podstawówki i przez gimnazjalistów. Daje do myślenia, w strawny sposób pokazuje koszmar wojny. No i wspaniała rola Jędrka i Kamila oczywiście!

niedziela, 24 listopada 2013

Zostań (znów) Świętym Mikołajem!

Jak co roku w okresie przedświątecznym chciałam odwołać się do Waszej hojności.
Podobnie jak przez ostatnie trzy lata, również w tym chcemy przygotować paczkę świąteczną dla podopiecznych stowarzyszenia na rzecz bliźniąt, którego jesteśmy członkami.
Trzy lata temu wysłaliśmy paczkę dla Roberta i Rafała.
Dwa lata temu dla Mikołaja i Kornela.
W zeszłym roku dla Sary i Ewy.
Na zbliżające się święta Bożego Narodzenia planujemy przygotowanie paczki świątecznej ponownie dla Mikołaja i Kornela. Dla przypomnienia kilka słów o chłopcach.
Urodzili się miesiąc po naszych dzieciach, jednak nie mieli tyle szczęścia co Hania i Filip: są skrajnymi wcześniakami z 6. miesiąca ciąży, ważyli po 800 gram. Udało się ich uratować, jednak mimo mijającego czasu cały czas walczą z wcześniaczymi ograniczeniami.
Sytuację pogarsza jeszcze to, że są wychowywani przez samotną matkę w trudnej sytuacji finansowej. Mieszkają daleko od cywilizacji, każdy wyjazd na rehabilitację to wyprawa. Chłopcy chodzą do szkolnej zerówki, ładnie rysują, rozwiązują ćwiczenia, ale mają jeszcze dużo problemów z nauką. Jednym z nich jest trudność w skupieniu uwagi, przez to wszystko idzie im wolniej niż innym dzieciom. Mają też problemy ze słuchaniem i są emocjonalnie niedojrzali. Trzeba z nimi dużo pracować w domu, żeby w następnym roku szkolnym poradzili sobie w pierwszej klasie.
Ich mama prosi o wszelkie zabawki edukacyjne np. opowiadania z pytaniami, gry, ćwiczenia stymulujące rozwój, zdolności manualne, refleks, słuchanie ze zrozumieniem. Potrzebne są też ubrania dla chłopców na 116/122. Chłopcy marzą o Furbym oraz o aucie zmieniającym się w robota. Do paczki planuję też dodać słodycze dla chłopców i jakiś drobiazg dla mamy.
Gdyby ktoś z Was chciał dołączyć do akcji robienia paczki (finansowo lub rzeczowo), to serdecznie proszę o kontakt mailowy lub telefoniczny. Paczkę chcę wysłać najpóźniej 15 grudnia, więc mamy trzy tygodnie, żeby ją skompletować:-).
Wierzę, że wspólnie postaramy się o radosne święta dla Kornela, Mikołaja i ich mamy.

środa, 6 listopada 2013

jesiennie....

Filip piłkarzem


kasztany z ogrodu

sobotnie przedpołudnie

Kto zamieszkał w zamku?


Wyklejanki Filipa


sfałszowane przez Hanię 100 zł


wtorek, 24 września 2013

pierwsze tygodnie szkoły za nami



Dwie scenki z życia okołoszkolnego:
Dzieci zostały zaproszone do Agaty na urodziny. Kilka dziewczynek z klasy i Filip - rodzynek.
Filip tak opowiada babci: wiesz - ja jako jedyny chłopak zostałem zaproszony na Agatki urodziny bo ona tylko mnie lubi. A Hania na to: nieprawda. Ona cię zaprosiła bo jesteś moim bratem :-)

Filip opowiada wrażenia z wycieczce po szkole (zostały oprowadzone po budynku pzrez panią wychowawczynię). Mama a wiesz że u nas w szkole jest pani weterynarz. Ja (zdziwiona): a po co weterynarz w szkole? A Filip wcale nie zmieszany: aaaa, nie, pomyliło mi się. Nie wterynarz tylko pielęgniarka :-)

czwartek, 5 września 2013

powakacyjnie






Od 2 września dzieci poszły do szkoły! Początki są trudne, Hania ciężko się aklimatyzuje w nowym miejscu ale mam nadzieję, że wszystko za kilka dni się unormuje.

A wakacje minęły bardzo miło: po górskim wyjeździe z rodzicami przyszła kolej na wyjazd na Mazury: z Babcią i Dziadkiem. Dzieci przez tydzień zwiedzały Mrągowo, Mikołajki, Gierłożę, Kadzidłowo.
Była kąpiel w jeziorze, ognisko z kiełbaskami i mnóstwo innych atrakcji. Zdjęcia dołożyłam do katalogu wakacje - zapraszam do oglądania!

wtorek, 13 sierpnia 2013

Lipiec

 







 
Ojej przecież już prawie połowa sierpnia a tu brak relacji z naszych wakacji....
Wróciliśmy z objazdówki po południu Polski.
Przez tydzień gościliśmy w miłym ośrodku w Wysowej Zdrój, weekend spędziliśmy na zwiedzaniu Krakowa (choć upał dawał się we znaki i nie zobaczyliśmy wszystkiego co chcieliśmy). Zakończyliśmy trzydniowym pobytem w Ojcowskim Parku Narodowym.
Zdjęcia można obejrzeć TUTAJ
Fajne to były wakacje - pochodziliśmy po górach, odpoczęliśmy w ośrodku na końcu świata.
Pozwiedzaliśmy krakowskie Stare Miasto.
A w Ojcowie byliśmy w dwóch jaskiniach, pooglądaliśmy skałki, obejrzeliśmy dwa zamki.
Po powrocie trzeba było wyrwać Filipowi dwie górne jedynki mleczne - bo same nie chciały wypaść a stałe zęby już wyłaziły :-)
Dziadkowie kupili też wyprawki do szkoły - bo od września mamy w domu dwóch zerówkowiczów...
Od tygodnia dzieci z Babcią i Dziadkiem wyjechały na Mazury - my zrobiliśmy przemeblowanie ich pokoju. Teraz to już pokój uczniów, nie przedszkolaków. A za dwa dni dołączamy do dzieci na Mazurach.

niedziela, 23 czerwca 2013

Filip też jeździ na dwóch kółkach!

Zadaniowy Filip ;-)
Do tej pory wydawało mi się, ze dla Filipa jazda na rowerze jest baaardzo trudna, a utrzymanie równowagi niemal poza zasięgiem. Nic bardziej mylnego! Gdy Filip zobaczył że Hania już jeździ po prostu wsiadł i pojechał :-). N pełnej szybkości, bez oporów, bez lęku.
To jego pierwsza jazda