wtorek, 13 sierpnia 2013

Lipiec

 







 
Ojej przecież już prawie połowa sierpnia a tu brak relacji z naszych wakacji....
Wróciliśmy z objazdówki po południu Polski.
Przez tydzień gościliśmy w miłym ośrodku w Wysowej Zdrój, weekend spędziliśmy na zwiedzaniu Krakowa (choć upał dawał się we znaki i nie zobaczyliśmy wszystkiego co chcieliśmy). Zakończyliśmy trzydniowym pobytem w Ojcowskim Parku Narodowym.
Zdjęcia można obejrzeć TUTAJ
Fajne to były wakacje - pochodziliśmy po górach, odpoczęliśmy w ośrodku na końcu świata.
Pozwiedzaliśmy krakowskie Stare Miasto.
A w Ojcowie byliśmy w dwóch jaskiniach, pooglądaliśmy skałki, obejrzeliśmy dwa zamki.
Po powrocie trzeba było wyrwać Filipowi dwie górne jedynki mleczne - bo same nie chciały wypaść a stałe zęby już wyłaziły :-)
Dziadkowie kupili też wyprawki do szkoły - bo od września mamy w domu dwóch zerówkowiczów...
Od tygodnia dzieci z Babcią i Dziadkiem wyjechały na Mazury - my zrobiliśmy przemeblowanie ich pokoju. Teraz to już pokój uczniów, nie przedszkolaków. A za dwa dni dołączamy do dzieci na Mazurach.

niedziela, 23 czerwca 2013

Filip też jeździ na dwóch kółkach!

Zadaniowy Filip ;-)
Do tej pory wydawało mi się, ze dla Filipa jazda na rowerze jest baaardzo trudna, a utrzymanie równowagi niemal poza zasięgiem. Nic bardziej mylnego! Gdy Filip zobaczył że Hania już jeździ po prostu wsiadł i pojechał :-). N pełnej szybkości, bez oporów, bez lęku.
To jego pierwsza jazda


środa, 19 czerwca 2013

6 urodziny


Tydzień temu dzieciaki skończyły sześć lat! Odbyło się oczywiście przyjęcie, nei zabrakło mnóstwa prezentów i tortów. W dniu przyjęcia Hania rano sama pojechała na rowerze bez bocznych kółek! Jest z tego bardzo dumna.

 Teraz Filip ma ambicje, żeby w krótkim czasie dogonić siostrę. A dla mnie oznacza to dodatkowy trening biegowy każdego dnia.
Czerwiec - jak zwykle - obfituje w mnóstwo atrakcji: wizyta na Farmie Iluzji, wycieczki rowerowe, spacery, Bieg Marszłaka. A przed nami kolejne weekendy też zaplanowane do ostatniej minuty. A za miesiac urlop - tym razem w Beskidzie Niskim i w okolicach Ojcowa.

niedziela, 19 maja 2013

wakacje w Bristolu


Kilka dni temu wróciliśmy z wakacji u Beaty. Sami, bez dzieci przez 5 dni. Leniuchowaliśmy, jedliśmy, piliśmy, spacerowaliśmy i duuużo rozmawialiśmy. Było świetnie - leniwie i spokojnie.
W tym czasie dzieci zostały pod opieką babci - niestety baaardzo tęskniły. Pełna fotorelacja z naszych super wakacji TUTAJ.

niedziela, 5 maja 2013

majówka

Długi weekend majowy dobiega końca. Pogoda nie rozpieszczała - a wiec i plany trzeba było modyfikować... Ale i tak te pięć dni można uznać za udane:
Odwiedziły nas sarny:

Gdy pogoda nie dopisała, sprawdzalismy się jako konstruktorzy:

Braliśmy udział w grze terenowej organizowanej przez Muzeum Piłsudskiego:



i w biegu Konstytucji 3 maja:





Dziadek rozpoczął sezon motocyklowy:


Hania chwali się wiosennym manikiurem:



rozpoczęliśmy też sezon grillowy:









A poza tym było kilka wycieczek rowerowych i inne miłe chwile :-). To był udany weekend!
A za cztery dni lecimy do Bristolu!!!!

piątek, 26 kwietnia 2013

Bieg Konstytucji 3 maja


Za 7 dni biegniemy!
Dzieci na 700 m, ja na troszkę dłuższym dystansie :-). Filip podchodzi do sprawy zadaniowo: ma przebiec 700 metrów to przebiegnie. Hania jest bardziej metodyczna: prosi o treningi, dopytuje się ile jeszcze dni zostało :-).
Liczę że pogoda dopisze, humory też. Może nam pokibicujecie? Bardzo na to liczymy :-)

wtorek, 23 kwietnia 2013

nareszcie....

Po półrocznej zimie, zaklinaniu pogody, śnieżnych świętach wielkanocnych nareszcie JEST! Przyszła i się rozgościła w całej okazałości. Chwilo trwaj!
Robimy porządki w ogrodzie, kupiliśmy hole rowerowe (pochwalę się nimi po pierwszej jeździe próbnej). Dziadek zbudował huśtawkę w ogrodzie

Robiliśmy też pracę na konkurs plastyczny do pzredszkola o ulubionym wierszu Tuwima:
A przed nami długi weekend który zamierzamy spędzić w ogrodzie i na rowerach. A potem rodzice zostawiają dzieci pod opieką babci i na kilka dni wyjeżdżają odpocząć :-) Fajne dni przed nami :-)